piątek, 13 grudnia 2013

Grzebień Awards, edycja I

(Zabrakło środków na reflektory...)


Kochani czytelnicy! Po ponad dwóch miesiącach analiz, starć z aŁtorkami i ich prawnikami, płaczu, potu, krwi oraz wypadających włosów, nadszedł wreszcie czas na przyznanie pierwszych w historii blogosfery nagród za najgorsze opowiadanie!


Działo się, działo. Już mój debiut zaowocował piękną gównoburzką, czego w ogóle się nie spodziewałem. Liczyłem raczej na kilka komci "Fajny blog, wpadnij na: xxx", a tu proszę, aŁtorka we własnej osobie i do tego z pozwem sądowym! Agnes Mording zawdzięczamy również piękny kodeks karalny oraz - za co dziękuję też, po raz kolejny, Leleth i Sileanie - wspaniałe tondo, prawdziwy fenomen w świecie graficznym! Po wielu godzinach zażartej dyskusji okazało się, że komcie Agnes zniknęły, podobnie jak jej blog. ALE, powiem wam w sekrecie, że jakiś czas temu natknąłem się na to opko w odmętach internetu, publikowane na innym adresie, naturalnie bez żadnych zmian. Włosy wciąż były straszne.
Następna była Roxee. Z niej jestem szczególnie dumny, ale o tym później. Zanalizowałem, ale aŁtorka nie przyszła. Zamiast tego wysłała swoją koleżankę, niejaką Yuki Boshi, i... Było dziwnie. W sumie dziwnie jest do tej pory, bo po masie komciów "jaki ty jesteś be i fu" czy głębokich myślach o ruletkach, dostałem niedawno cynk (znowu dziękuję Leleth), że... Yuki ocenia blogi! I za coś mi tam dziękuje. To jakby premier T. i prezes K. zaczęli nagle witać się uściskami.
Andziuś Potter się nie pojawiła, do tego blog przymarł i nie mam tu chyba nic do powiedzenia. :(
Blogaska Natalii mogę skomentować tylko w jeden sposób (ci, co nie widzieli, powinni być zadowoleni):

Na początku chciałabym podziękować za skrytykowanie mojego opowiadanie. Wiem, że nie jest ono idealne i są w nim błędy, bo nikt nie jest idealny (ty także). 
Ten blog został stworzony do krytyki? Do tego, abyś miała co robić, gdy ci się nudzi? Uczucia ludzi nie służą do zabawy. Może zabawimy się twoimi, suko? 
Przechodząc do następnej sprawy to nie jestem beliebers. Piszę opowiadanie o nim, gdyż ono zostało dla nich stworzone! Zresztą co tym masz do Biebera? On przynajmniej w życiu coś osiągnął nie tak jak ty. Nie wziął się za krytykowanie innych tylko zajął się sobą i osiągnął sukces, a ty? Proszę bardzo.. Bierz się za pisanie i poddaj mi link do twojego „wspaniałego dzieła”! 
Nie wiem czy o tym słyszałaś, ale ci powiem. W pewnej rodzinie jest siedmioro dzieci i ukazuje im się Maryja. Powiedziała im, że 10 dni przed końcem świata wybierze sobie jedno dziecko i mu o tym powie. Ono wybierze księdza i przez 7 dni będzie modliło się o ludzkość. 3 dni przed końcem udostępnią to w mediach. Te dzieci są już stare, więc w każdej chwili mogą umrzeć, więc to już nie długo… 
Jeżeli nie wierzysz w takie rzeczy to uwierz. Pismo Święte mówi, że będzie koniec świata, więc będzie. Zresztą po Janie Pawle II miałobyć dwóch następnych papierzy. Jeden już był i teraz jest drugi (ostatni). Zresztą sama się nie dziwię, że będzie. Popatrz na świat. Wszyscy palą, ćpają, chleją i krytykują. Na świecie jest tylko nienawiść. Gorzej już być nie może! Czasem sobie myślę, że może to i dobrze, bo Pan Bóg stworzył świat, a my, ludzie go zniszczyliśmy. Z każdym dniem, minutą, sekundą jest on coraz bardziej zniszczony. Sama dobrze o tym wiesz. 
I na koniec skoro jesteś taka odważna czekam na twoje zdjęcie. Udostępnij je przy następnym poście. Chcemy dowiedzieć się kim jesteś. Jesteś odważna zrobisz to. Przecież tacy ludzie niczego się nie boją. Czekam na opowiadanie i zdjęcie. 
Żyj szmato póki możesz . Ciesz się życiem i darz świat nienawiścią! 

Na koniec P!nk. Nie pojawiła się tu osobiście, aczkolwiek dostałem od niej CAŁY POST. Nie byle komć, nie dodatek do rozdziału, a specjalnie napisany, zatytułowany, rozplanowany - z tym gorzej - post! Blogasek został też przeniesiony i pisareczka zrobiła swoje czytelniczki w konia, bo o to mają na kolanach błagać o udostępnienie im treści, pisząc na mejla! Jeden z Anonimów (a może to ten sam?) wyraził następującą opinię:

Masz moje poparcie. P!nk ja wiem, że pewnie przestraszyłaś się faceta w peruce, ale to nie znaczy, że masz przestać udostępniać bloga innym (np. tym co nie mają e-maili) Do cholery ciężkiej on ci nie kazał przestawać prowadzić bloga, tylko wytknął błędy! (nie żeby coś, ale jestem po twojej stronie :))
Bać się MNIE? Przecież ja jestem najuprzejmiejszym gościem w tej części internetów!


Ale nie przedłużajmy. Wszyscy jednogłośnie uznaliście, że:

 Złoty Grzebień wędruje do Natalii!
Srebrny Grzebień otrzymuje P!nk!
Brązowy Grzebień wpada w rączki Andziuś Potter!

Serdecznie gratuluję wszystkim laureatkom! Pamiętajcie, żeby nie osiąść na laurach, choć dwie z pań chyba już to zrobiły, usuwając bądź przenosząc blogi.

Na zakończenie mam jeszcze kilka słów do powiedzenia.
Roxee - widziałem twój filmik (swoją drogą, z tych włosów powstałyby piękne peruki), czytałem kawałek nowej wersji Wyspy Żywiołów i muszę ci powiedzieć, że jest o niebo lepiej. Wciąż jest tam trochę błędów, ale jeśli poszukasz dobrej bety, wkrótce powinnaś w ogóle się ich pozbyć. Cieszę się, że nie wypięłaś się na swoje czytelniczki oraz nie strzeliłaś foszka na faceta, który śmiał powiedzieć kilka gorzkich słów.
mirka mirhei - z początku chciałem odmówić analizy bloga, ale to, że należy do ciebie podsunęło mi pewien pomysł. Drodzy rodacy! Co sądzicie o serii analiz waszych blogasków sprzed lat, zanim jeszcze zaczęliście pisać "porządnie"? Wiadomo, każdy kiedyś zaczynał, każdy tworzył piękne merysujki, a teraz może tylko się z tego śmiać. Jeśli ta idea wam podpasuje i macie wystarczająco dużo dystansu do swoich starych dzieł, możecie mi je podsyłać.
No właśnie - pomyślałem sobie, że wiele osób może woli kontaktować się przez gg. Więc to mój numer: 49386359. :)

*fanfary, twerkująca Miley Cyrus i Krzysztof Ibisz ocierający łzy*

39 komentarzy:

  1. szajn brajt lajk a dajmond !

    OdpowiedzUsuń
  2. Grzebienie rozdane, to w końcu napiszę komentarz. Z góry przepraszam za komentarz bez ładu i składu.
    Ja tu wcale Yuki nie wysyłałam, przyszła tu z własnej nie przymuszonej woli.
    Mimo tych pierwszych chwili w których byłam zła za tą ocenę to jednak wyszła mi na zdrowie. Dopiero po przeczytaniu analizy, zrozumiałam jakie błędy robię i postanowiłam to naprawić.
    Nie strzeliłam focha, bo po co? Po co robić afery i od razu wyskakiwać z pozwami do sądu ( czytałam większość analiz i komentarzy ) a potem usuwać bloga lub w najlepszym wypadku udostępniać go tylko wybranym czytelnikom. Według mnie to nie jest odpowiedni sposób rozwiązania problemu. Najlepiej jest po prostu zastosować się do podanych sugestii.
    Życzę dalszych sukcesów i więcej gównoburz.
    Roxee
    P.S. Może i z moich włosów były by piękne peruki, ale jak na razie nie mam najmniejszego zamiaru się ich pozbywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. I teraz jeszcze bardziej żałuję, że kiedyś tam pokasowałam wszystkie swoje gimnazjalne tfory i podstawówkowe dzieua, naprawdę. Od teraz niczego nie usuwam, żeby za parę lat pośmiać się ze swojej głupoty i niewyrobionego stylu.

    Wiedziałam, że Natalia wygra :3. Komć o apokalipsie, Maryi objawiającej się rodzinie z siedmiorgiem dzieci i o piśmie świętym podbił moje serce, wprawił w zadumę i podburzył światopogląd, serio serio. Naprawdę żałuję, że nie widziałam postu na blogasku P!nk, meh. :c

    OdpowiedzUsuń
  4. *cieszy się, bo podsunęła pomysł*
    Hah, cała seria takich analiz to całkiem ciekawe przedsięwzięcie. Zwłaszcza, że w tych pięknych, beztroskich czasach podstawówki/gimnazjum żaden z komentujących nie raczył wytknąć nawet oczywistych błędów (bo jak to tak, przecież to złamanie blogaskowego savoir-vivre). Nie powiem, miło byłoby zobaczyć obiektywną analizę tych moich, khem, dzieU.
    Aż zainspirowałeś mnie do szukania innych starych opek, wiesz? Wprawdzie już nie znajdę ich w formie bloga, ale kto wie, co kryje się w tych starych brudnopisach... Strach się bać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę cię zapewnić, że twoje opko zanalizuję jako pierwsze! Takie specjalne wyróżnienie jako mej muzy w tym przedsięwzięciu.
      Kiedyś ogólnie większa kultura w internetach była - albo się było miłym, albo nie pisało nic. Ale to może dlatego, że na onecie nie było opcji anonimowych komentarzy? Czy była?

      Usuń
    2. O, na Manchester, tak wyróżniona jeszcze nigdy nie zostałam! Aż mnie korci, żeby pochwalić się na fejsbóku,
      Nah, anonimowych komentarzy nie było. Ale teraz trochę (nawet trochę bardzo) mnie to razi, zwłaszcza, że mojego blogaska komentowało parę doświadczonych blogerek, które pisały całkiem do rzeczy, a radą żadną nie zarzuciły. Tak narzekam, bo dzięki jakiejkolwiek krytyce mogłabym poprawić się dużo szybciej. Eh, internety.

      Usuń
  5. Ja jakoś nie mogę uwierzyć, że ten mail Natalia napisała na poważnie. Ja myślę, że to był bardzo niezrozumiany żart. Bo pisać słabe opowiadanie każdy potrafi, ale taki wywód i jakieś biblie tam, no nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była treść komentarza, tak btw.

      Usuń
    2. No mniejsza, chodzi mi o to, że nikt nie pisze takich rzeczy serio. Chyba...

      Usuń
  6. Wow, tyle podziękowań, wow, sława taka.
    Kurczę, ja swoje opka pisałam staroświecko w zeszycikach (i dziękuję niebiosom, że nie miałam w pewnym wieku dostępu do internetu), poza tym, jakkolwiek dobre to one nie były, to jednak raczej w sposób mało analizowalny. Dochodzę do wniosku, że miałam ubogą wyobraźnię :( Poza tym żadnego dzieua nie pociągnęłam dalej niż kilkanaście stron.
    Co do Yuki - to pewny kandydat do kaktusa. Poczułam się zgwałcona jej poradami. Te odnośnie interpunkcji zasługują na powieszenie sobie nad łóżkiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny blog, wpadnij na teoriespiskoweofaceciewperuce.blogspot.com ;**

    A tak serio to moja faworytka dostała złoty grzebień, jakże się cieszę!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ufff... trzymałam kciuki za Natalię i jak widać opłaciło się :D Teraz nie mogę doczekać się kolejnych analiz i kolejnego Grzebień Awards! Ciekawe czy trafi się godny następna dzisiejszej zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze powiedziawszy, to przez moment chciałam Ci podesłać jakiś mój stary tekścik, ale stwierdziłam, że to mija się z celem - pośmiać się ze swoich błędów sama mogę, bo wiem, gdzie one są i jak bardzo krzywdziłam bohaterów, jak bardzo lubiłam merysójki i tak dalej :D A przecież możesz pomóc narybkowi, zamiast tracić czas na starych wyjadaczy, który możliwe, że już się czegoś nauczyli :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie żadna z aŁtorek nie wyciągnęła wniosków, tylko strzeliła foszka, więc takie analizowanie swoich starych wypocin może być niezłą zabawą!

      Usuń
    2. Wiesz, ale może w przyszłości docenią Twoje wysiłki.
      Mogę Ci podesłać coś swojego, jeśli zbyt wielu chętnych już nie miałeś :3

      Usuń
  10. Wszyscy dziękujemy naszemu 'facetowi w peruce' za to, że niszczy nasze blogi, ośmiesza i jak widać dobrze się przy tym bawi. Odbierasz ludziom marzenia... weszłam na blog, który był kilka postów przed (nazwa była coś fear-bitch.....) i tam pisało, że autorka nadal piszę bloga i od razu daję punkt za odwagę, bo wchodziłam na wszystkie i prawie wszystkie zostały pousuwane. Dziewczyna jednak nie zrezygnowała z tego co lubi (zresztą jak sama piszę "Pisanie to moja pasja, uwielbiam odrywać się od rzeczywistości i wchodzić do zupełnie innego świata w którym mogę robić co chcę. Lubię mieć nad czymś kontrolę a pisanie pozwala mi się otworzyć i pokazać co chorego roi się w mojej głowie. " P!nk stworzyła bloga dla osób, które są naprawdę zanteresowane i muszą do niej napisać, aby dostać do niego zaproszeni. Wcale jej się nie dziwię bo być może nie życzy sobie, aby jej blog znalazł się tutaj, aby był ośmieszany i oczywiście ona poniżana. Szczerze to nie piszę żadnego opowiadania, ale szczerze współczuję każdej autorce, która znalazła się tutaj.
    Co do Natalii, (bo jak widać zwyciężyła) to powiem, że trochę przesadziła, ale ty również. Widać, że trochę ją poniosła, ale także jej współczuję. Rozmawiałam z nią przez gg (ale rozmowy i tak nie będę tutaj opisywać) i z jednej strony to cieszę się, ze nie może tego zobaczyć, gdyż to chyba jest naprawdę przykre.
    P.S. Nie musisz komentować tego komentarza i oczywiście moich licznych błędów, które w nim popełniłam (za to byłabym wdzięczna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak to wygląda z mojej strony? Gdy skończę analizę i widzę, że jakaś dziewczyna woli usunąć bloga, pokazując tym samym czytelnikom środkowy palec, zamiast zastanowić się, czy może faktycznie nie powinna zmienić kilku rzeczy - nie bawię się dobrze, tylko strzelam facepalma. Czy to naprawdę taki trud przyjąć krytykę albo ją zignorować i pisać dalej? Trzeba mieć dystans do tego, co robi się w internecie, być przygotowanym na o wiele gorsze, zwykle wulgarne hejty, a nie krytykę. Ale, jak zauważyłem, wy tego nie odróżniacie. Wszystko, co nie jest pozytywnym komentarzem traktujecie jako ubliżanie i upokarzanie, a - jak na ironię - większość pisze "zależy mi na krytyce, bo mogę się rozwijać, bla, bla bla". Rly?

      Usuń
    2. Kiedy wszystkie wierne obrończynie autorek (a także same autorki) zrozumieją, że analizy nie mają na celu OBRAŻENIA czy PONIŻENIA ich, tylko wytknięcia naprawdę oczywistych błędów i pokazania ile głupoty się w opowiadaniu kryje? Nie wiem, czy to czytanie ze zrozumieniem wysiada, ale czy w którejś analizie facet obrażał autorki personalnie? Nie.
      Jak ktoś ma dystans do siebie i swojej pisaniny, to spojrzy na nią inaczej i zapali mu się czerwona lampka. Spróbuje coś zmienić, zamiast wylewać swoje żale albo bawić się w drugi katolicki głos internetu i strzelać epopeje o Biblii i apokalipsie... Ale cóż, są autorki i aŁtorki.

      Usuń
    3. Moim zdaniem część winy spoczywa na blogosferze, w której ze świecą szukać autorów potrafiących krytykować, zazwyczaj to po prostu wzajemnie włażenie w tyłek według zasady "ja podliżę się Tobie, ty mi, i będzie wszystko cacy, jesteśmy tacy zajebiści". Autorki nie są ani trochę przyzwyczajone do negatywnych spojrzeń na swoją twórczość ;) A Facet w peruce serwuje im nagle cały wpis przepełniony krytyką, której pewnie ani razu w swojej wesołej twórczości nie zaznały ^^ Naprawdę się dziwicie, że tak reagują? Weźmy jeszcze pod uwagę ich wiek... I wszystko jasne :) Miejsce jednej aŁtorki zajmie druga, jedna się nauczy, druga jeszcze nie przejrzy na oczy, przykre ale prawdziwe.
      Ech, w sumie po co drążyć temat, który roztrząsany był już nieskończenie wiele razy?

      Usuń
    4. Dziękuje, że przeczytałaś moje "P.S." i zrobiłaś "nazłość", aby pokazać, że jestem nie wiadomo jak wielki.
      Mówisz do nas, że nie umiemy uszanować krytyki, bla bla bla... A ty? Pisałam, że "byłabym WDZIĘCZNA gdybyś tego nie skomentował" ale ty zauważyłeś, że to krytyka o tobie i od razu musiałeś odpisać coś lepszego bo wiadomo ty jesteś "facetem w peruce" , "TYM gościem" itd... (jeżeli wiesz co mam na myśli)
      Napisałabym coś więcej, ale cię oszczędzę i piszę ten komentarz po to, aby wam się tu nie nudziło. Śmiało facecie i reszta osób, które to śledzą hejtujcie mnie!

      P.S. Chrup całkowicie się z tobą zgadzam. Dobra, kończę zanim palnę coś "nieodpowiedniego" dla naszego "najlepszego" faceta w peruce i on wpadnie tutaj niczym oburzony, że to on tu rządzi i on jest.....

      Usuń
    5. Wyraziłaś swoją opinię na blogu faceta, to oczywiste, że miał prawo się do niej ustosunkować. Nie rozumiem, jaki cel masz w tym, że piszesz, co sądzisz po to, żeby nikt tego nie skomentował - a jeśli faktycznie nie interesuje Cię odbiór Twojej opinii, to czemu wracasz? "Uszanowanie krytyki", jak to nazywasz, nie polega na tym, że nie dyskutuje się z komentarzem krytycznym (skoro już tak chcemy Twój określać), poza tym facet w żadnym punkcie Cię nie obraził ani nie stwierdził, że Twoje zdanie jest ble, fuj i wgl nie lubimy takich komentarzy. Odpisał po prostu, jak to wygląda z jego punktu widzenia, a Ty w odpowiedzi zaczynasz kipieć. Trochę luzu.

      Pozdrawiam, cicha -m do tej pory -czytelniczka :P, Bananka

      Usuń
    6. "Napisałabym coś więcej, ale cię oszczędzę"
      Facecie, znaj łaskę pana. c:

      √2

      Usuń
    7. Uważajcie, √2 jest nieobliczalny!!!!!!!!!!!!!!11111111111

      Usuń
  11. Wiedziałam, że to Natalia wygra. Jej komentarz był po prostu cudowny. Rzadko spotyka się takie brylanciki. ^^
    Naprawdę przeraża mnie to jak działa blogosfera. Sama już w tym kiedyś siedziałam, więc wiem o co chodzi (do dzisiaj wypatruję swojego opka na analizatorniach, ale chyba jednak nie rzucałam się tak bardzo w oczy). Szczerze mówiąc to właśnie przez tą wazelinę ze strony innych autorek postanowiłam skasować blogaska. Po prostu to było dla mnie jakieś takie dziwne. Żaden z blogów, które się czytało mi się nie podobał, ale i tak pisało się pozytywny komentarz, bo po prostu nie wypadałoby inaczej. I to wchodzi tak samo do głowy, taki odruch. Chciałoby się napisać krytyczny komentarz, ale palce same z siebie piszą coś całkiem innego. Blogaski są straszne.
    A tak w ogóle, Facet, zawsze mi się zdawało żeś ty chłopina jest. Wszyscy od razu biorą cię za babkę. Biednyś. ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, dostaję mózgotrzepu od tego tła. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facet zabija swoich czytelników... ;D

      Usuń
    2. Uwielbiam to tło ;p

      Usuń
  13. Facecie, a zanalizowałbyś w takim razie mojego starego fanfika do "Naruto", który zachował się tylko w formie pliku tekstowego? Oczywiście jeśli nie przeszkadza ci fandom i sposób podania. *oczy kota ze Shreka*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja chętnie dałabym takiego jednego mojego kwiatka... Ale mam tylko prolog. :<

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Żyję, po prostu w okresie przedświątecznym nie miałem na nic czasu.

      Usuń
    2. O, racyja, święta są/były, więc najlepszego przy okazji. I udanego sylwestra.

      Usuń
  16. www.historyjki-u-s-5.blog.onet.pl <- polecam do analizy :D

    Różowa Dama A

    OdpowiedzUsuń
  17. gratuluje nominacji na sznaucerku ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy można się jakiejś analizy spodziewać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam za zwłokę, ale ostatnio nie mam zupełnie czasu na analizy. Sesja mi się zbliża, także tego... Jak tylko znajdę chwilę, to na pewno coś się ukaże.

      Usuń